poniedziałek, 22 grudnia 2014

Figurkowy Karnawał Blogowy vol. 4



W tym miesiącu mamy czwartą a drugą w której biorę udział, edycję Figurkowego Karnawału Blogowego. Maniex na swoim blogu zapodał temat, którym jest motywacja. Moi przedmówcy praktycznie wycisnęli z tego tematu wszystko. Został omówiony z każdej strony oraz rozłożony na czynniki pierwsze. Nie będę też ukrywał że ten temat średnio mi przypadł do gustu. Jednak postaram się z nim również zmierzyć.

Moim największym motywatorem jest skończona praca. Nie ukrywam, że cieszy mnie każda ukończona figurka. Warto tutaj dodać że w porównaniu z przedmówcami jestem świeżakiem. U mnie z każdą kolejną figurką widać progres - i to również motywuje. Wystarczy spojrzeć na ukończony klocek piechoty żeby znaleźć w głowie chęci aby zasiąść do kolejnego projektu. 

Ważną dla mnie również sprawą jest przeglądaniu galerii, czasopism, itd. Inspiracja jest motywująca.. Mam tak, że jeśli widzę coś ciekawego, od razu myślę jak osiągnąć podobny efekt. Kurcze ile ja mam planów w głowie. 

Blog, jest kołem zamachowym, który zmusza mnie do systematyczności. Jest również miejscem gdzie mogę pokazać efekty mojej pracy. Jak się pewnie domyślacie, każdy ślad który zostawiacie na blogu, pcha mnie do realizacji kolejnych planów. I koło się zamyka.

W sumie jak już wspomniałem ten temat mi w zupełności nie siadł, więc i notka nie będzie długa, obiecuję się poprawić w następnej edycji. Dziękuję za uwagę. 

sobota, 20 grudnia 2014

Projekt "Doomwheel" vol. 2

Stało się, znalazłem trochę czasu na pracę nad "kółkiem", w sumie to muszę tutaj żonie podziękować, pozwoliła mi dokończyć to co chciałem dziś zrobić. Jednak wracając do machiny zagłady, udało mi się posklejać do kupy wymalowane elementy. Jednak do skończenia zostały mi jeszcze sztandar oraz podstawka. Chorągiew mnie nie ukrywam najbardziej przeraża, będę się na niej uczył malować wzorki. Na podstawkę natomiast mam pomysł, mam nadzieję że obraz który mam w głowie w stu procentach uda się odwzorować. 




piątek, 12 grudnia 2014

Wspólne malowanie.


Witajcie.

Długo nic nie publikowałem, ale niestety w tym tygodniu wolny czas straszliwie mi się skurczył. Moja latorośl się rozchorowała i w domu nie było atmosfery do machania pędzlem. Jenak wczoraj postanowiłem zaangażować moją małą żabę do malowania, kto ma szkrabulca wie że jak jest zajęty to spokojnie można coś ogarniać. Jagoda wciągnęła się bardzo, dziś obudziła mnie o szóstej rano z tekstem że idziemy malować szczury. :)

Jednak wracając do mojej hordy, to poczyniłem postępy w modelu "kółka", farbą pokryłem wszystkie "drewniane" i większość metalowych elementów. Jednak zapowiada się pracujący weekend i dopiero w okolicach wtorku będę miał czas skończyć ten "projekt". Chociaż nie wiem czy wyrobię się z podstawką, no i sztandar, dla mnie najtrudniejszy element.. 

Poniżej możecie zobaczyć mój postęp, jednak myślę że zdjęcia Jagody będą ciekawsze :) 






piątek, 5 grudnia 2014

Szybka podstawka - mój sposób.


Wszyscy wiedzą ze skaveni są armią hordową, co oznacza ogromną ilość modeli do wymalowania. Dziś chciałbym zaprezentować mój szybki patent na całkiem niezłe (moim zdaniem) podstawki. Pozwoli to zaoszczędzić chociaż trochę czasu. Każdy ma jakieś swoje patenty, ale może ktoś skorzysta.


Pierwszym krokiem jest przyklejenie piasku do podstawki, przed położeniem podkładu, przy clanratsach nie przeszkadza on przy malowaniu. A nawet jak się pobrudzi, to później zamalujemy...
Następnie malujemy podstawkę, ja używam Steel Legion Drab - Citadela, jednak pewnie można spokojnie znaleźć jakiś tańszy zamiennik. Farbą pokrywamy całą podstawkę, uważając żeby nie "pobrudzić" naszego szczurka. 



Czekamy aż farba wyschnie i rozpoczynamy nakładanie pigmentów. Ja moje kupiłem na allegro, po 3 złote za sztukę, co według mnie jest dobrą ceną. 

Ja nakładam maksymalnie 3 kolory pigmentów na jedną podstawkę, "brudzę" również stopy mojej hałastry. Nie używam żadnego utrwalacza, podstawka jest chropowata i ten pigment trzyma się na prawdę dobre, podstawki nie zgubiły go nawet podczas transportu.


Ostatnim krokiem będzie przyklejenie kamyków, gąbki i trawy statycznej. Ja te wszystkie rzeczy kupiłem również na allegro, jako elementy służące do tworzenia makiet kolejowych. Podobnie jak w przypadku pigmentów, cena była bardzo przystępna. Ja używałem trawy statycznej w dwóch kolorach, w tym jednej z nasionami, oraz gąbki imitującej mech. Trawa statyczna może nie wygląda tak jak tufy jednak jest dużo bardziej "budżetowa". 

Efekt końcowy wygląda tak. Polecam wypróbować.








niedziela, 30 listopada 2014

Coś dla ucha vol. 4

Bohaterem dzisiejszego wpisu będzie postać wykreowana przez Jacka Piekarę, nie będzie to Mordimer.. Dziś zajmiemy się losami Arivada z Wybrzeża. Książka nosi tytuł: "Ani słowa prawdy" i jest zbiorem opowiadań - jest ich dziesięć. Główny bohater jest samozwańczym czarodziejem  z przeszłością m.in. najemnika czy barda, którego spotykają niesamowite przygody. A że jest on magiem samoukiem, obdarzonym świetną pamięcią oraz zdrowym rozsądkiem, akcja książki jest często bardzo zaskakująca. Książka pisana jest z dużą dozą humoru, Arivald nie jest "typowym" dla tamtego świata czarodziejem. Lubi podróże, krasnoludzki spirytus, nie gardzi również towarzystwem niewiast, można śmiało powiedzieć "swój chłop".. :)

Jednak jak zauważyliście, w tym cyklu zajmujemy się audiobookami więc tradycyjnie przyjrzymy się narracji. W tej produkcji głosu użycza Kazimierz Kaczor, znany polski aktor który miał kilka na prawdę dobrych ról. Jako lektor do mnie jednak nie przemawia, książka jest czytana spokojnym oraz jednostajnym (nie wiem czy użyłem dobrego słowa, jednak kto posłucha zrozumie o co mi chodzi) głosem, że mi osobiście zdarzyło się kilka razy usnąć ze słuchawkami na uszach.. Nie chcę tutaj wylewać fali hejtu i złośliwości, bo nie o to chodzi. Mimo że pozycja ta jest mocno usypiająca, polecam ją wrzucić na słuchawki (lub przeczytać), ponieważ można się przy niej uśmiechnąć. Opowiadania są na prawdę ciekawe i momentami intrygujące.

czwartek, 27 listopada 2014

Projekt "Doomwheel"

Dziś rozpocząłem składać model, potocznie zwany "kółkiem". Zastanawiałem się do jakiego stopnia je skleić, aby nie mieć później problemów z jego malowaniem. Doszedłem do wniosku że najlepiej zrobić to tym samym sposobem jakim składałem "latarę", czyli wszystko osobno.. 
Na dzień dzisiejszy wygląda to tak: 


Postaram się wrzucić zdjęcia z postępów malowania. 
Do następnego!!

środa, 26 listopada 2014

Clanrats - pierwszy regiment

Z jamy wyłonili się kolejno szczuro-człek ze sztandarem, obok niego drugi z bębnem, za nimi ktoś w dziwnej zbroi, a później fala najeżona ostrzami.. Na pyskach malował się głód krwi i świeżego, ludzkiego mięsa.. Oddział klanbraci wyruszył na żer..

Dziś skończyłem mój pierwszy oddział clanratsów, wyposażonych w tarcze i włócznie (mam nadzieję że ten ekwipunek spłaci się na stołach bitewnych), posiadający również pełną grupę dowodzenia. Magicznie i technologicznie ma ich wspierać spacz-inżynier, dla którego ten klocek piechoty ma być schronieniem. Jak to wszystko zagra zobaczymy.