niedziela, 17 kwietnia 2016

"Nowa Fala"

Witajcie, 
powolutku, ze względu na brak czasu rozpoczynam nowy projekt. Dla odmiany będę składał.. szczurki, tym razem 50 clanratów z włóczniami.. Jest to pierwszy etap dwuetapowego projektu, domyślnie będą oni obstawą dla dzwonka.. Mam nadzieję skończyć ten projekt do końca maja, czy mi się uda? Zobaczymy...



czwartek, 7 kwietnia 2016

Grupa snajperów.

Początkowo myślałem żeby pokazać wam każdego ze snajperów osobno, jednak wszyscy wyglądają prawie identycznie, więc stwierdziłem że oszczędzę wam powielania tego samego. Więc z pięciu postów zrobił się jeden, za to mam nadzieję bardziej treściwy.

Panie i panowie, przedstawiam Wam grupę strzelców uzbrojonych nie w łuki czy kusze, ale w szczyt myśli technologicznej klanu Skryre - Karabiny Snajperskie. Jezzile bo tak się zwą, panują nad polem bitew, ich celem jest zabijanie opancerzonych wojowników, dowódców czy bestii. Co ma im umożliwić potężna siła oraz zasięg broni. Brzmi super, jednak teoria od praktyki się troszkę różni. 

Wystawiłem ten oddział na Heterze, której opis popełniłem tutaj, i chłopaki odegrali tylko rolę straszaka, każdy tracił strzelanie i magię żeby ich odstrzelić, dzięki czemu nie dziesiatkowali mi oddziałów do walki. W czasie trzech bitew zastrzelili tylko krasnoludzkiego inżyniera, zawsze coś :) 

Jednak jest to bardzo klimatyczny oddział, który na pewno będzie gościł w moich rozpiskach, no i figurki są bardzo ładne. Mam nadzieję że Wam też przypadną do gustu.. 




poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Hetera - Mielec 2.04.2016 - Relacja

Kurz po bitwach już opadł, więc wypada napisać kilka słów o turnieju który odbył się w ubiegłą sobotę, na zasadach dziewiątki. W sumie miało mnie na nim nie być, wszystko było przeciwko wjazdowi na niego, jednak finalnie udało się zapakować hordy i ruszyć na podbój Mielca. Tutaj muszę podziękować Laikowi za transport :)

Dotarliśmy kilka minut po dziewiątej, od razu wypakowałem figurki szykując się do bitwy. I tak pierwszą zagrałem z Marcinem i jego długobrodymi.. To była nasza trzecia bitwa, dwie wcześniejsze przegrałem, jednak tym razem Rogaty mnie pobłogosławił, świetnymi rzutami.. Generalnie całą bitwę się strzelaliśmy, a w końcowej fazie zająłem znacznik na środku stołu, dzięki czemu wygrałem.


W drugiej potyczce spotkałem się z Kacpim, i jego przepięknymi Tomb Kingami.. Wybraliśmy stół z pustynią, więc tk w swoim żywiole.. Przegrałem, mimo że szczury szarżowały z cienia, jednak kilka punktów ugrałem więc spoko..






Ostatnia bitwa i Ogry niejakiego Szymona.. Był to mój pierwszy raz z ogrami, bolesny.. Wszystkie oddziały się skotłowały i mimo przewagi liczebnej oraz magii, szczury ściągałem ze stołu garściami Dwadzieścia zero w plecy.. 





Generalnie skończyłem turniej na zaszczytnym, przedostatnim miejscu. Jednak warto było się stawić, ponieważ było kupę dobrej zabawy. Mam nadzieję że doczekam się kolejnej edycji Hetery. Chciałbym również podziękować organizatorom, Kubie i Spiętemu, kawał dobrej roboty chłopaki. 

Zdjęcia które wrzuciłem robiłem telefonem, więc wybaczcie jeśli jakość nie powala. 


wtorek, 29 marca 2016

Skaven - Warlord

Panie i panowie, kolejna ukończona figurka, Skaveński Warlord. Figurka pochodzi z zestawu Wyspa Krwi, i jest całkiem ładna, jest też wdzięcznym materiałem do wszelakich konwersji. Jednak u mnie w "klasycznej" pozie. Mam nadzieję że przypadnie Wam do gustu.. :) 




czwartek, 24 marca 2016

Otwieramy pudełko - Screaming Bell/Plague Furnace



Dzisiaj otworzymy pudełko z figurką która pewnie powędruje na półkę, gdyż w "dziewiątce" za te 200 punktów można wystawić coś o niebo lepszego. Mowa tutaj oczywiście o Wyjącym Dzwonie. Wiem że mógłbym z tego zestawu poskładać jeszcze "furmankę", jednak ten "dzwonek" bardzo mi się podoba, a na furmankę przyjdzie jeszcze czas.


Jednak zaglądnijmy do pudełka.
W środku znajdziemy dwie ramki, instrukcję oraz podstawkę. Poniżej możecie zobaczyć z jakich części składa się ta monstrualna machina zagłady.







środa, 23 marca 2016

Stormfiends vel Thunder Hulks - grupowo..

Witajcie,
dziś pokaże Wam moi mili grupową fotkę moich szturmowców. W grupie oczywiście wyglądają lepiej niż pojedynczo. Mam nadzieję że przypadną Wam do gustu.

Co do ich użyteczności w "dziewiątce", to gatling radzi sobie całkiem nieźle, jednak power mają Meat Grindery, na prawdę robią z wrogów mielonkę :)
Nie ukrywam że rozważam zakup kolejnej trójki.





niedziela, 20 marca 2016

Mini-turniej w krakowskim Veto 19.03.2016

W sobotę zabrałem szczurki i zameldowałem się na turnieju który odbył się w sklepie z grami planszowymi i bitewnymi, Veto w Krakowie. Turniej odbył się na zasadach fanowskiej "dziewiątki" Zameldowałem się kilka minut po dziewiątej i w bardo przyjaznej atmosferze wypakowałem wygłodniałe szczurze hordy. Na turnieju pojawiło się w sumie sześciu graczy, więc było raczej kameralnie, rozegraliśmy po dwie bitwy, bardziej towarzysko niż turniejowo.

W pierwszej bitwie trafiłem na orki. Ha!! Co to była za bitwa, do 3 tury manewrowanie, a w 3 turze po szarżach zielonoskórych szczury nie zawiodły, w panice uciekł cały stół.. Dwadzieścia zero w plecy, jednak doświadczenie jest najważniejsze :) 

W drugiej bitwie trafiłem na Wysokie Elfy.. 
Misja którą wylosowaliśmy to przedarcie, stół po rozstawieniu wyglądał tak: 


Nauczony wieloma klęskami wykorzystałem błędy przeciwnika, oraz skupiłem się na wykonaniu zadania i uniemożliwieniu tego samego długouchym.

Generalnie tak zagrałem, górą poleciało jedno kółko z klockiem niewolników, przebili się i zaszli na tyły głównych sił.
W środkowej części stołu, ustawiłem klocek storverminów i monków na piętnastym calu, z zadaniem nie przepuścić głównych sił do strefy punktowej. 
Drugie kółko poleciało zakatrupić smoka błyskawicami, jednak padło zadając 4 rany.
Lewą flanką natomiast przeszedł klocek clanratów, który zmielił elfijskich włóczników i zajął strefę przeciwnika. 
Najciekawiej było w środkowej części stołu, zwłaszcza jak do zabawy dołączył się smok (kawał mocnej bestii).

I mimo słonecznego blasku, oraz tego że moje szczurki były cięte, gryzione i deptane, nie ugięły się i nie spanikowały. Normalnie jak nie Skaveny, jednak strach przed Rogatym był większy niż przed długouchymi. Bitwa skończyła się rezultatem 17 do 3 dla mnie, więc całkiem nieźle..

Generalnie bardzo miło spędzona sobota, atmosfera bardzo towarzyska, ludzie jak zawsze spoko, gra zupełnie bez ciśnienia. Jeśli będzie zorganizowany kolejny turniej, na pewno się na nim pojawię. 
Na końcu przeproszę Was że nie zrobiłem więcej zdjęć, jednak bardziej byłem zajęty turlaniem kostek niż klikaniem fotek.