niedziela, 15 stycznia 2017

Otwieramy pudełko - Flamespyre Phoenix

Witajcie,

dziś otworzymy kolejne pudełko niezwiązane z moimi szczurkami. Cóż... kupiłem ponieważ figurka feniksa mi się bardzo podoba, a że trafiłem go w bardzo okazyjnej cenie, podwójna radość. Jednak zerknijmy co tam w środku mamy :)

Na "okładce" widnieje płonąca wersja, z tyłu mamy przykładowe "lodowe" malowanie. Na żywo widziałem tą drugą wersję robiła wrażenie, jednak nie wiem czy nie pokuszę się na czerwienie, zobaczymy.




W pudełku znajdziemy dwie ramki z częściami.




Jak widzicie, są dwie wersje lotek na skrzydłach, oraz dwa ogony. I o ile wersja zimowa ma super płatki śniegu, o tyle płonący ogon mi się o wiele bardziej podoba. W zestawie są również dwie podstawki, oraz nogi, umożliwiające zrobienie pieszej wersji jeźdźca. W pudełku znajdziemy również już klasycznie instrukcję, bardzo czytelną jak zawsze.

Nie wiem kiedy się doczekacie, jego malowania, jednak obiecuję że kiedyś na pewno.

Pozdrawiam


1 komentarz:

  1. Kiedyś kupię i mam pomysł na coś niezbyt high elfowego =)

    OdpowiedzUsuń