piątek, 26 maja 2017

Coś dla ucha vol.26 - 2586 kroków

"Myślenie o grzechu deprawuje duszę człowieka bardziej niż sam grzech, dlatego lepiej czasem zgrzeszyć, aby już o tym nie myśleć..."

2585 kroków, zbiór czternastu opowiadań pióra Andrzeja Pilipiuka. Wprawdzie w żadnym nie spotkamy Wędrowycza, jednak mimo braku legendarnego bimbrownika, bohaterowie są równie wyraziści. Książka jest przesycona typowym dla Pilipiuka humorem, oraz świetnymi pomysłami. W tej antologii, autor kilkukrotnie pokazuje ciekawe wizje świata, co trzeba mieć w głowie żeby wpaść na takie pomysły? 

Z tych wszystkich opowiadań do gustu najbardziej przypadły mi dwa opowiadania, w których Paweł Skórzewski walczy z zarazą no i odlicza kroki. Bardzo dobry, mroczny klimat, ciekawa historia, bardzo polecam.

Głosu w tej produkcji użyczył moim zdaniem bardzo dobrze interpretujący ten tytuł Maciej Kowalik. Audiobooka słucha się bardzo przyjemnie, od razu "wpada w ucho".. Jeśli szukacie pozycji która momentami Was rozbawi do łez, jednak będącą cały czas naszpikowaną ciekawymi pomysłami, śmiało sięgnijcie po ten tytuł. 


poniedziałek, 15 maja 2017

Nagash przybył!!

Witajcie.
Nagash, wielki nekromanta, który wpadł w obsesję nieśmiertelności. Udało mu się ją osiągnąć, poprzez destylację ludzkiej krwi, później odkrywa spaczeń, ach spaczeń... 
Jest to jedna z najbardziej rozpoznawanych oraz barwnych postaci Starego Świata. Władca nieumarłych, którego legiony trupów, toczyły wieloletnie wojny między innymi ze skavenami, jednak nie tylko szczuroludzie mieli z nim ciężkie przeprawy. 

Figurka jest świetna do składania i malowania, tutaj jeśli ktoś z Was moi mili dopadnie Nagasha w swoje łapki, od razu polecę wymalowanie ksiąg osobno, ja je przykleiłem i sprawiły mi one najwięcej problemów. Moja wersja tej figurki wyposażona jest w kostur, Zefet-nebtar, ta wersja wydaje mi się jeszcze bardziej majestatyczna. 

Podstawki nie ukończyłem, a to dla tego że mam jeszcze kilka trupków i chciałby zrobić wtedy wszystkie podstawki jednolite. 

To chyba tyle tekstu, zapraszam do obejrzenia zdjęć gotowej figurki, na końcu mam dla Was dwa bonusy :) 










Bonus pierwszy, Nagash i clanrat, różnica jest hmm... spora :) 


I bonus drugi. Pamiętacie jak pokazywałem Wam clanrata którego wykonał mój chrześniak, ostatnio podpatrzył co maluję i takiego o to Nagasha dostałem :) 
Dodam że jest w drugiej klasie podstawówki :) 


czwartek, 11 maja 2017

Nagash - Nagash :)

Witajcie,

powolutku, malutkimi kroczkami figurka wielkiego nekromanty nabiera kolorów. Skończyłem malować całe ciało. Więc można powiedzieć że figurka skończona, jednak dalej w kawałkach. Zostało mi już tylko skończyć szaty i poskładać Nagasha do kupy, jednak kiedy na to znajdę czas to nie wiem.. 


piątek, 5 maja 2017

Otwieramy pudełko - Start Collecting Maligants

Witajcie,

jeśli śledzicie moje wpisy, nie mogliście przeoczyć tego że zacząłem składać figurkę Nagasha, jednak doszedłem do wniosku że pasuje mu coś dokupić do obstawy, i padło na Start Collecting Maligants.


Cały zestaw jest zapakowany w standardowe dla całej serii pudełko, które jest wypchane po brzegi elementami figurek. Pierwsi w moje łapki wpadli jeźdźcy.. Hexwraiths, bardzo klimatyczna kawaleria, pięciu jeźdźców uzbrojonych w kosy, niczym żniwiarze pędzący na żniwa..






Kolejne ramki zawierają trzy Spirit Hostsy, małe duszki które mnie urzekły przy malowaniu szat Nagasha, stwierdziłem że te modele świetnie się nadadzą do nauki malowania przez moją córkę :)





No i na samym dnie, znajduje się perełka, Mortis Engine, jeden z tych epickich modeli które musiałem mieć, i mam, puki co w pudełku :)





Do zestawu są dołączone również instrukcję oraz warscroll, który możecie sobie przeczytać poniżej.


Modele są bardzo szczegółowe, powiem Wam szczerze że już nie mogę się doczekać kiedy zacznę je składać. Tutaj dodam że postanowiłem trupy umieścić na okrągłych podstawkach. Są to figurki do gabloty a nie na stół więc nie będzie mnie bolało że nie stoją w szyku.. Jak tylko znajdę trochę czasu, mam nadzieję się zabrać za te figurki. 

piątek, 28 kwietnia 2017

Nagash - kości

Witajcie,

powolutku figurka Nagasha pokrywa się kolorem, podzieliłem całe malowanie na cztery części:
1) Kości
2) Szaty
3) Księgi
4) Nagash

Dziś ukończyłem pierwszy etap. I od razu muszę powiedzieć że nad tą figurką zejdzie mi więcej czasu niż myślałem. Jednak nie ma pośpiechu..
Do następnego!


środa, 26 kwietnia 2017

Nagash - pierwszy kontakt

Witajcie.

Stało się, na warsztat wjechał Nagash!! Nie mam pojęcia ile czasu zajmie mi jego pomalowanie, no i gdzie ja ten czas znajdę, jednak spróbuję.. Jak na razie posklejałem go, oraz psiknąłem podkładem, i powiem Wam moi mili że nawet w elementach ta figurka robi ogromne wrażenie.

Muszę również pomyśleć o jakiejś obstawie dla niego, bo tak sam przecież nie może stać w gablocie :)

Poniżej, pierwsze efekty pracy!



poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Globadierzy

Witajcie,

bardzo ubolewam że nie mam totalnie czasu na pisanie, malowanie o turlaniu kostek już nie wspomniawszy..

Jednak osiągnąłem mały sukces, mianowicie, skończyłem malować mój oddział globadierów.. Na pierwszych zdjęciach pokażę Wam ostatnią wymalowaną trójkę, a następnie cały oddział...

Oczywiście jak zawsze ciekaw jestem Waszej moi mili opinie :)



No i cały oddział :) 





czwartek, 20 kwietnia 2017

Globki 3 - 5

Witajcie,

dziś pragnę Wam przedstawić moi drodzy, kolejnych "gazowników".. Zostaje skończyć jeszcze tylko trzech i cały oddział będzie gotów do siania spustoszenia :)



poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Pierwsze dwa globki

Witajcie,
święta, święta i po świętach.. Udało mi się wygospodarować trochę czasu i oto efekt, pierwsze dwie figurki ukończone, zostaje jeszcze sześć..



niedziela, 9 kwietnia 2017

9th - Mielec - Hetera - 08.04.2017

Witajcie,

w natłoku obowiązków i pracy, znalazłem dzień aby zjawić się na tegorocznej edycji mielcowej Hetery. Było mi dane turlać kostki w Mielcu w ubiegłym roku, było super więc koniecznie chciałem tam być. 
Turniej miał całkiem niezłą frekwencję, grało w sumie siedemnaście osób, co uważam za całkiem niezły wynik. 

Na turniej zabrałem praktycznie taką samą rozpiskę jak miałem w Zielonkach, z delikatną korektą, zamiast dzwonu zabrałem globadierów (btw. niedomalowanych, nad czym ubolewałem cały turniej), oraz trójkę ogrów jako odginaczki. 

Miałem również trzy cele, zagrać z kraśkami, zagrać z bretonią i nie dać sobie wbić "maski".


Na kraśki trafiłem w pierwszej bitwie, klasycznie już, challenge z Lividiusem, w ubiegłym roku wygrałem, w tym przegrałem, więc jest po jeden :) 

Druga bitwa i orki. Ciekawa bitwa, która zakończyła się remisem.

W ostatnim starciu trafiłem na jaszczurki. Pierwszy raz grałem z lizardami, skończyło się masakrą, oczywiście jaszczurek, jednak nie udało mi się wypełnić zadania i mimo ogromnej przewagi wygrałem tylko jednym punktem. 



Dwa z trzech postanowień wypełniłem, więc super. Zająłem również siódme miejsce, co też mnie bardzo satysfakcjonuje, ponieważ od turnieju w Zielonkach nie miałem okazji pograć.

Na turnieju bawiłem się przednio, jak zawsze super atmosfera, oraz granie na luzie. Wielki plus za organizację, jak zawsze na najwyższym poziomie. Chciałem podziękować przeciwnikom za grę, reszcie za atmosferę. Piotrkowi i Laikowi za wspólną drogę. Tutaj również przepraszam za maleńką ilość zdjęć, jak zawsze nie myślałem o cykaniu fotek tylko o graniu, jak tylko chłopaki z Mielca podeślą jakiś link do galerii, od razu Wam go moi mili udostępnię. 

Do następnego!!

Wyniki:

1. Laik - 54 pkt
2. Szymon - 52 (+7059)
3. Medzik - 52 (+4440)
4. Spięty - 47
5. Qba - 45
6. Piotrek - 43 (+3112)
7. Ja - 43 (+1628)
8. Galahad - 43 (+730)
9. wA_wa - 42
10. Krasnal - 35
11. Lividius - 33
12. EmpGex - 32
13. Szymu - 30
14. Witek - 29
15. Junior (Spięty) - 22 (-4214)
16. Michał SA - 22 (-6288)
17. Nina_love - 22 (-7300)

Na końcu chciałem Wam pokazać oddział który mi się najbardziej rzucił w oczy :)


poniedziałek, 3 kwietnia 2017

4. 04

Moi drodzy, dziś mamy Światowy Dzień Szczura, z tej okazji po powrocie z pracy siadam do malowania, oczywiście szczurków :)


niedziela, 2 kwietnia 2017

15 000

Witajcie,
ostatnio bardzo Was zaniedbałem, przez dwa tygodnie nic nie publikowałem, co gorsza nic nie wymalowałem, ani nie poskładałem, nawet nie zbliżyłem się do hobby.. Niestety praca i życie troszkę mi marcowe plany pokrzyżowały. 
Jednak, jak się dziś zalogowałem, zobaczyłem że mimo braku publikacji, licznik wejść się powolutku kręci, i przekroczył granicę 15 000. Tutaj pragnę Wam gorącą podziękować, gdyż tak naprawdę Wy napędzacie mnie do pisania. 
W tym tygodniu, sytuacja powinna mi się ustabilizować, więc mam nadzieję że wrócę do regularnego malowania i publikowania, 
Jeszcze raz dzięki za wejścia, no i komentarze.. 

Dziś dzień książki dla dzieci, więc miłego dnia i lekkiej lektury Wam życzę :) 

Kamil

czwartek, 16 marca 2017

Otwieramy pudełko - Poisoned-Wind Globadier

Witajcie,

dziś moi drodzy, będziemy otwierać blisterki, zawierające globadierów. Postanowiłem wzbogacić hordę o osiem takich figurek, zamówiłem i po pięciu tygodniach oczekiwania dotarła do mnie paczka. 
Od razu ją odpakowałem, ciekaw cze będzie atak klonów, i ku mojemu zaskoczeniu "wylosowałem", trzy różnie wzory oczywiście metalowych figurek. Każda z nich niezależnie od pozy, składa się z dwóch elementów, szczurka i plecaka, w zestawie są kwadratowe podstawki więc, bardzo fajnie. 
Same figurki posiadają mnóstwo detali, kule, maski. Odlewy są bardzo dobre, nie ma się do czego przyczepić. Teraz tylko usiąść i je wymalować :) 






niedziela, 12 marca 2017

Makiety historyczne.

Witajcie,
dziś nietypowy post, mianowicie nie będę pisał o figurkach, tylko chciałem Wam moi drodzy pokazać coś ciekawego. Ale od początku. Dziś wybrałem się z rodzinką na wycieczkę do Nowego Wiśnicza, gdzie głównym celem był zamek Kmitów i Lubomirskich. Nie będę się zagłębiał w historię tej budowli, bo kto jest ciekaw, bez trudu znajdzie informacje w sieci.
Podczas zwiedzania dotarliśmy do sali w której była makieta owego zamku, na prawdę ładna zresztą sami oceńcie. 



I tak od słowa do słowa, dowiedziałem się od przewodniczki że w zbiorach zamku są jeszcze inne makiety, tylko w remontowanej sali, nie udostępnianej do zwiedzania. Jednak ludzi było mało a przewodniczka dała się przegadać, i tak udało mi się obejrzeć tą zamkniętą salę. Było tam kilka makiet, z których najmłodsza jest z 1980, a makieta wzgórza wawelskiego jest z 1950 roku. 






 Wzgórze wawelskie


Jeśli chodzi o to ostatnie zdjęcie, to może ktoś z Was kojarzy czy to nie jest model kartonowy? Bo kojarzy mi się że jak chodziłem do szkoły podstawowej to gdzieś widziałem model Wawelu. Pytam tak z czystej ciekawości. Jak tylko zrobi się ciepło, zamierzam ponownie odwiedzić ten zamek, mojej latorośli się bardzo podobał, tylko uzbroję się już w aparat i zrobię ładniejsze zdjęcia, bo te zrobiłem telefonem, przy nie najlepszym świetle. 

Mam nadzieję że spodoba się Wam moi mili taka odmiana od niekończących się hord szczurów :)